środa, 12 listopada 2014

Imagin 8# Harry

Tak więc jest i kolejny dla od pewnego czasu Mrs. Styles (jaraj się dalej bo jest czym xd) Tak więc i kolejna slodkosc, a to dlatego że już miałam ten napisany ;)
Co do planowanej twórczości to raczej będzie to opowiadanie ponieważ będzie to pierwsza moja praca na większą skalę i nie chce zaczynać od ff ;)
Zresztą zaczęłam w wakacje i jak narazie mam prolog i pierwszy rozdział. Bohaterów też już mam ustalonych. Na chwilę obecna zdradzę że główna bohaterka ma na imię Lena :)
One Direction będzie mieć czynny udział w opowiadaniu. Tematykę przyblize bardziej w wekend na pierwszym poście bloga, oczywiście adres wam podam tutaj :)
No a teraz Haruś ;)
-------------------------------------------------------------------------
Byłaś bliską znajomą Harrego. Tak tego Harrego Stylesa który jest teraz sławnym członkiem zespołu one direction. To ty namawiałaś go przez parę miesięcy by poszedł do x-factor, to w nim miałaś wsparcie i to on był twoim najlepszym przyjacielem. Jednak gdy stał sie sławny i spełnił swoje marzenia zapomniał o tobie. Przynajmniej tak ci się zdawało.                                                                         *** Obudziłaś się bardzo wcześnie. Pierwszy dzień wakacji. Chciałaś każdą swoją wolną minutę spędzić jak najlepiej. Ubrałaś się w luźną bluzkę i krótkie spodenki i zeszłaś na dół. Twoi rodzice siedzieli w kuchni. Tata czytał jakąś gazetę a mama robiła śniadanie.
- Cześć kochanie- powiedziała a ty tylko się uśmiechnęłaś i usiadłaś do stołu. Zjadłaś płatki z mlekiem rozmawiając  z rodzicami gdy nagle twój tata poruszył ważny dla ciebie temat.
- Harry Styles przyjeżdża do domu i zaprosiliśmy go na kolacje. Pamiętasz go jeszcze? Przez chwilę siedziałaś w bezruchu lecz w końcu poruszyłaś twierdząco głową. Jak mogłaś zapomnieć o swoim przyjacielu? O tych jego brązowych loczkach i pięknym uśmiechu. Pamiętasz wasze ostatnie spotkanie.
- Będę za tobą tęsknił- powiedział przyciągając cię jedną ręką do siebie. 
- Ja za tobą też- odpowiedziałaś ze smutkiem. 
- Bardzo cię lubię- włożył ci niesforny kosmyk włosów za ucho- nawet bardziej niż tobie się wydaje. - przysunął sie bardziej.  Był tak blisko. Jeden ruch do przodu i tak bardzo upragniony pocałunek mógł się stać rzeczywistością. Już wtedy coś do niego czułaś. Nawet nie zdawałaś sobie sprawy jak bardzo będziesz za nim tęsknić.   Gdy zjadłaś śniadanie pobiegłaś od razu na górę. Chciałaś już go zobaczyć, spojrzeć w te jego zielone oczy i zapomnieć o całym świecie. Położyłaś się na łóżku i spojrzałaś na sufit. " Tak bardzo tęskniłam" - pomyślałaś i zamknęłaś oczy. Nawet nie wiedziałaś kiedy usnęłaś.                                                                         *** Obudził cię krzyk rodziców. Wołali cie. Spojrzałaś na zegarek. Była 17:00. " Nie wierze że tak długo spałam" Wstałaś powoli z łóżka i zeszłaś na dół. W salonie stali twoi rodzice i on. Ten na którego widok nie mogłaś nic wymówić.
-[ T.I]- krzyknął podchodząc do ciebie i wtulając się jak w małego misia
- nic sie nie zmieniłaś
- Ty też- uśmiechnęłaś się, a on sie odwdzięczył. Rodzice zrobili ognisko, a kolacje mieliście jeść na tarasie. Nakryłaś do stołu i poszłaś do rodziców.  Poczułaś na sobie czyjeś spojrzenie. Nie zdawałaś sobie sprawy że Harry ciągle się na ciebie patrzy nie mogąc oderwać od ciebie wzroku. Po kolacji zaproponowałaś Harremu spacer po mieście. Tyle się zmieniło gdy go nie było. Wstał od stołu i wyszliście z ogródka kierując się w stronę miasta. Mieszkałaś w bardzo spokojnej dzielnicy. Miasto było dość daleko więc postanowiłaś że najpierw pójdziecie na plaże. Szliście do celu ciągle rozmawiając. Harry opowiedział ci o swoim nowym życiu. O zespole i o ciągłej pracy.
- [T.I] tęskniłem- powiedział okrywając cię ramieniem.
- Ja za tobą też. Myślałam że o mnie zapomniałeś. - zrobiłaś smutną minę.
- O tobie? Nigdy. - uśmiechnął się- W mojej walizce zawsze trzymam nasze zdjęcia i gdy jest mi smutno zawsze je oglądam- powiedział rumieniąc się. Nagle zrobiło ci się gorąco. Harry przyciągnął cię do siebie i pocałował w kącik ust. 
- Dziękuje za tak wspaniały dzień spędzony z tobą                       Kochać to znaczy być światłem i ciepłem dla drugiej osoby.                                                                         *** Przez kolejne dni Harry regularnie do ciebie przychodził. Było ci z nim dobrze.  Leżałaś właśnie z głową na torsie Stylesa. Chłopak co pare minut całował cie w głowę mówiąc przy tym jak bardzo cie kocha. Podobało ci sie to. W pewnej chwili zaproponował spacer. Zgodziłaś się. Chłopak złapał cię za rękę i poszedł z tobą na dół. Wyszliście z domu. Harry uśmiechał się do ciebie aż w końcu stanął i się nie ruszał. W jego oczach dostrzegłaś strach jak i smutek. Przed jego domem stała jakaś dziewczyna. Opierała się o drzwi pisząc jakiegoś sms-a. 
- Harry?- powiedziałaś ale on nawet nie drgnął. - Harry kto to?  Nadal stał w bezruchu. Dziewczyna w końcu was  zobaczyła i podbiegła do Harrego obejmując go w pasie. 
- Kochanie już przyjechałam- mówiła do niego z taką czułością. Stałaś tam i przyglądałaś się całej tej scenie. Zakochana para. Harry nic nie zrobił. Przełknęłaś głośno ślinę i popatrzyłaś na Stylesa ze łzami w oczach. 
- Byłam tylko dziewczyną na wakacje?. Rozumiem. Odwróciłaś się na pięcie i ruszyłaś przed siebie. Słyszałaś za sobą jego krzyki. Zaczęłaś biec. Widziałaś jak ludzie na ciebie patrzą.  "Zakochana nastolatka biegnie cała we łzach przez ulice. " Nie obchodziło cię to. Byłaś zła i smutna. Po wielominutowym biegu stanęłaś. Usiadłaś na chodniku i płakałaś. Nie mogłaś w to uwierzyć. Nie spodziewałaś się tego po Harrym. Schowałaś twarz w dłoniach i zaczęłaś krzyczeć. Było ci źle. Jeżeli ktoś doznał takiego bólu ,co ty, to naprawdę było ci go żal.               Lepiej być nieszczęśliwym i wiedzieć, niż szczęśliwym i żyć w nieświadomości.  Robiło sie już ciemno, a ty nadal siedziałaś i płakałaś. Byłaś taka głupia. Taka naiwna. Tak bardzo go kochałaś. Twój telefon od 5 minut dzwonił. Nie chciałaś odbierać. Wstałaś z chodnika i poszłaś w kierunku parku. Położyłaś się na trawie zapominając o całym świecie. Myślałaś o przeszłości spędzonej z Harrym. To jak od małego bawiliście się razem w piaskownicy, to jak kochałaś się do niego przytulać i to jak bardzo cierpiałaś gdy odszedł. Po chwili usłyszałaś kroki. Odwróciłaś się. Stał tam, oparty o wielkie drzewo i przyglądał się tobie. Z jego ust wyczytałaś bezgłośne "przepraszam". Podszedł do ciebie i ujął twoją rękę ale ty się cofnęłaś.  [ T.I] proszę wybacz mi. - powiedział ze łzami w oczach
- Gdy przyjechałem tu bardzo się cieszyłem że cię zobaczę. Ostatniej nocy z zespołem, wyjąłem nasze wszystkie zdjęcia i zacząłem je oglądać.  Przypomniały mi się wszystkie chwile spędzone razem. Kiedyś byłem w tobie zakochany ale myślałem że to minęło jednak kiedy spotkałem cię po tylu latach świat zawirował a moje serce zaczęło bić szybciej. Nadal ciebie kocham. Proszę. Wybacz - ostatnie słowa wypowiedział bardzo cicho.  Fakt zranił mnie ale ja nadal denerwowałam się gdy stał koło mnie, nadal podobał mi się jego uśmiech i to w jaki sposób na mnie patrzył, nadal go pragnęła.
-[T.I] kocham cie- powiedział to z taką czułością.  Złapał mnie w talii a ja nie protestowałam. Założyłam mu ręce na szyję. Z trudem powstrzymałam szybki oddech. Delikatnie mnie pocałował. Chciałam tego. Wpiłam się w jego wargi. Zakochałam się w Harrym Stylesie szczerze i nieodwracalnie.                                                       Najpiękniejsze chwile przeżywamy                                               wtedy kiedy dowiadujemy się że ktoś nas kocha .

wtorek, 11 listopada 2014

Imagin 7# Zayn

Na poczatku chcialam was bardzo przeprosic za niedawanie zadnego znaku zycia na blogu. Obiecuje ze sie to zmieni w najblizszym czasie. Powodem bylo moje samopoczucie i rowniez sporo przylozyla sie do tego strata kogos bardzo waznego dla mnie :c. Tak wiec postanowilam wziasc sie w garsc i zaczac od nowa. Za rekompensate za te dni dodam dzis wieczorem jeszcze jednen imagin. Mysle nad zalozeniem bloga z opowiadaniem co o tym sadzicie ? Czekam na wasze zdanie a prolog pojawic sie moze juz wieczorem wszystko zalezy od was :) Pozdrawiam Weronike ktora wspiera mnie od poczatku tego bloga :* ;)
-----------------------------------------------------------------

Wracałaś ze szkoły z uśmiechem na twarzy. Miałaś w uszach słuchawki a na ramieniu torbę. Cieszyłaś się że tak dobrze dziś ci poszła nauka w szkole jednak byłaś zła na koleżanki ze swojej klasy. Na każdej przerwie mówiły coś o jakimś zespole. Nazywał sie chyba "one direction". Gdy powiedziałaś że ich nie znasz popatrzyły na ciebie wzrokiem zabójcy i zaczęły ci pokazywać ich zdjęcia i mówić jacy to oni są wspaniali. Miałaś dość. Włożyłaś ręce do kieszeni i zatraciłaś się w muzyce. Ocknęłaś się dopiero gdy ktoś uderzył cię w ramię. Otworzyłaś oczy i zobaczyłaś postać w kapturze. Nawet nie zorientowała się że ciebie uderzyła. Jednak bardziej zainteresowała cie komórka która leżała obok ciebie. Podniosłaś ją i krzyknęłaś - Ej to chyba twoje. Osoba odwróciła się. Zobaczyłaś parę czekoladowych oczu i słuchawki wystające spod kaptura. Podałaś mu komórkę jednak ani ty ani on nie ruszyliście się z miejsca. - Emmm tak. Dzięki. - powiedział nawet nie zaszczycając cie uśmiechem. Nadal patrzyłaś w jego oczy. Było w nich wszystko. Ból, radość, złość, niepokój..... po prostu wszystko. Nagle do chłopaka podbiegło parę dziewczyn. - O matko to Zayn Malik - krzyczały. - Dasz mi swój autograf?- powiedziała jedna robiąc maślane oczka. "Zayn Malik? Ten chłopak z one direction." - mówiłaś w myślach. Po chwili jego fanki odeszły z niechęcią zostawiając was samych. - To ja już pójdę. - powiedziałaś odwracając się. - Czekaj. Nawet nie wiem jak się nazywasz. Stanęłaś jak wryta. Po chwili namysłu odpowiedziałaś nie odwracając się. - [T.I] - i odbiegłaś. Po prostu uciekłaś. Wpadłaś do domu. - Jest ktoś? - krzyknęłaś jednak nie uzyskałaś odpowiedzi. Poszłaś do swojego pokoju i rzuciłaś torbę na łóżko. Wzięłaś laptopa i zalogowałaś się na twittera i facebooka. Na twojej tablicy pojawiły się posty od twojej przyjaciółki. Przeczytałaś jeden. Brzmiał on: " ONE DIRECTION BĘDĄ W NASZEJ SZKOLE" I znów przypomniały ci się oczy Malika. To w jaki sposób patrzył na ciebie. Nic nie odpisałaś. Weszłaś jeszcze na parę stron internetowych po czym poszłaś spać.                                                                    *** Rano obudził cię budzik. Otworzyłaś oczy i wyskoczyłaś z łóżka. "Spóźnię sie"- powtarzałaś w myślach. Zaczęłaś myć zęby a jednocześnie wkładać spodnie.  Gdy już byłaś ubrana zbiegłaś ze schodów i wzięłaś jakieś jabłko. "Pyszne śniadanie"- pomyślałaś i wybiegłaś z domu. Tak jak myślałaś. Spóźniłaś się. Wbiegłaś do szkoły i weszłaś od sali do muzyki. Powiedziałaś tylko -Przepraszam za spóźnienie- i usiadłaś w swojej ławce. Nawet niezauważyłaś że w klasie macie gości. Dopiero gdy wyjęłaś książki zobaczyłaś że wszyscy się na ciebie patrzą. - [T.I] może przywitasz naszych gości- powiedział nauczyciel i wskazał na tył klasy. W ostatniej ławce siedzieli oni i ten w którego oczach mogłaś zatonąć. Tak One direction byli w twojej klasie. - A tak. Cześć. - wstałaś i pomachałaś do chłopaków. - Cześć [ T.I]- odpowiedział Zayn, a chłopcy uśmiechnęli sie do ciebie. Widziałaś spojrzenia wszystkich dziewczyn w twojej klasie. Były zazdrosne. Może to i chamskie ale podobało ci się to. W czasie przerwy pobiegłaś do swojej szafki by wziąść książki na następną lekcje. - Co tam nowego?- ułyszałaś głos za sobą. Odwróciłaś się i napotkałaś jego oczy. Zza niego wyłoniły się twoje koleżanki ale on powiedział że chce z tobą pogadać. Odeszły w złych humorach ciągle spoglądając w waszą stronę. - Nic nowego. A ty jeszcze nie zgubiłeś komórki?- spytałaś z uśmiechem. - Jeszcze nie. Ale jak zgubie pewnie ja znajdziesz- parskął śmiechem. - Chciałbym sie spytać czy masz jakieś plany na dziś po szkole? - Muszę wracać do domu. - Aha- w jego głosie usłyszałaś smutek- a mogę cię odprowadzić? - Okay. - opowiedziałaś i ruszyłaś korytarzem przed siebie. Wtedy jeszcze nie wiedziałaś że Zayn namiesza ci w głowie.                                                          *** Późnym popołudniem skończyłaś lekcje. Zayn już na ciebie czekał przed szkołą razem z resztą zespołu. - [ T.I] poznaj moich przyjaciół- przedstawił ich. Byli naprawdę mili i tacy... tacy inni. Po chwili wyszliście z terenu szkoły razem z Malikiem. Włączyłaś jakąś piosenkę na telefonie i zaczęliście się wygłupiać. Nawet nie zauważyłaś jak znaleźliście się pod twoim domem. Pożegnaliście się a Zayn dał ci swój numer telefonu. Powiedział żebyś zadzwoniła od razu po wejściu do domu a ty tylko sie uśmiechnęłaś i podeszłaś do drzwi aby je otworzyć. Ostatni raz machnęłaś Zaynowi na pożegnanie i zniknęłaś za drzwiami. Nie wiedziałaś że Malik odprowadził cię spojrzeniem.                                                                      *** Kolejne dni spędzałaś tylko i wyłącznie z zespołem. Nie wyobrażałaś sobie dnia bez Zayna.  Świetnie się dogadywaliście i bawiliście razem. Z każdym dniem zakochiwałaś się coraz bardziej. Pewnego wieczoru Zayn zadzwonił do ciebie by sie spytać czy pójdziesz z nim na spacer. Zgodziłaś się. Po chwili usłyszałaś pukanie do drzwi. Otworzyłaś je a za nimi stał Malik z bukietem kwiatów. - Dziękuje - powiedziałaś i uśmiechnęłaś się. Kwiaty wstawiłaś do wazonu i wyszliście. Kierowaliście się w stronę parku ciągle rozmawiając. Usiadłaś na pobliskiej ławce i popatrzyłaś na Zayna. Był naprawdę spięty. - Co się dzieje? - spytałaś - [T.I] - zaczął niepewnie. Przyciągnął cie do siebie. Byliście naprawdę blisko. - zakochuje się w tobie - dokończył i złożył na twoich ustach pocałunek. Przerodził się w bardzo namiętny. Po chwili oderwaliście się od siebie ciągle się obejmując. Trwaliście tak może 5 minut. - Kocham cię- szepnął ci do ucha. Popatrzyłaś na jego oczy które tak bardzo hipnotyzowały, na uśmiech przez który ciągle robiło ci się gorąco, na włosy w których twoje ręce mogły swobodnie zatonąć. - Ja też ciebie kocham - powiedziałaś równie cicho zbliżając się do jego ust.  Znów zatonęliście w długim i namiętnym pocałunku tym samym doświadczając swojej miłości.

czwartek, 25 września 2014

Polecam :)

Hej, postanowilam zrobic notke z paroma opowiadaniami i tlumaczeniem, ktore poprostu uwielbiam :)
1.
http://summer-love-fanfiction.blogspot.com
2.
http://1dopowiadania.blogspot.com
3.
http://ohh-my-my.blogspot.com
4.
http://we-found-love-in-a-hopelessplace.blogspot.com
5. Tlumaczenie cz.1
http://changes-fanfiction.blogspot.com
6. Tlumaczenie cz.2
http://growth-fanfiction.blogspot.com

Obecnie nadal je czytam i jesli chodzi o moja opinie sa cudowne (tak samo jak autorki i tlumaczki ;) ) i wg brak slow. Tak wiec jesli macie czas wolny zajrzyjcie na nie bo naprawde warto! :D

sobota, 20 września 2014

Imagin 6 #Liam

Imagin dedykuje Karo ;) Ogladam sobie wlasnie wspolne stare zdjecia Liama i Danielle. Strasznie mi jej brakuje :c Kocham cie Dani, trzymaj sie :) ------------------------------------------------------------------ Wstałaś rano wiedząc, że dziś są twoje 18 urodziny . Nie robisz przyjęcia, a ni nic w tym stylu, nie chciałaś dostawać prezentów bo  źle się z tym czułaś, chciałaś tylko miło spędzić ten dzień. Poszłaś do kuchni by zrobić sobie śniadanie. Myślałaś co dziś będziesz robić gdy po chwili przerwał Ci sygnał twojego telefonu, bez zastanowienia odebrałaś.
-Halo ?
-Hej [T.I.] !!! Wszystkiego najlepszego !!!- wykrzyczał szczęśliwy Louis do telefonu.
-Cześć...... co tam u was ? -powiedziałaś już smutniejszym głosem i jedna słona łza spłynęła Ci po policzku. Chłopcy są w trasie i nie ma ich już przez 2 miesiące, a ty umierasz z tęsknoty. Chłopcy to twoi najbliżsi przyjaciele. Mieszkasz z ta 5 wariatów, a gdy wyjeżdżają to jest strasznie cicho, smutno nie słychać otwierającej się co chwila lodówki, nie ma chrupania marchewki, nie widać jak Harry goni Liama z łyżeczką w ręce nie ma przed lustrem Zayna układającego włosy.
-Haaaaaaaalloooooooo [T.I.] jesteś tam ?
-Yyyy..... tak - powiedziałaś ocierając łzę i podciągają nos.
-Płakałaś ? - spytał Louis z troską.
- Nie nie tylko mam katar. To co tam u was ?- powiedziałaś by zmienić temat
-A u nas wszystko okey tylko wczoraj Harry i Liam się posprzeczali się
-Co ?! Dla czego ?
-No bo jakoś tak rozmawialiśmy i Harry spytał się coś Liama o tobie, a się wkurzył powiedział żeby się odwalił od niego i wyszedł gdzieś. Po 12 w nocy wrócił do hotelu i poszedł od razu do pokoju . Nie wiem o co mu chodziło - Louis przepraszam, ale muszę kończyć - on nie zdążył nic powiedzieć, a ty się już rozłączyłaś.
                                        
***                                                  Od kilku tygodni przed wyjazdem  Liam był jakiś nie obecny mówił tylko "hej", albo "wychodzę nie wiem kiedy przyjdę". Zawsze gdy rozmawialiście o tobie co będziesz robiła gdy chłopcy wyjadą Liam'owi pojawiał się smutek na twarzy. Postanowiłaś że wejdziesz na facebooka by zobaczyć co się dzieje na świecie. Gdy weszłaś  zobaczyłaś, że twój przyjaciel (I.T.P) jest dostępny chciałaś do niego napisać, ale on Cię wyprzedził.
-Hej co tam u ciebie ? i oczywiście wszystkiego najlepszego.
-Hejka dziękuję za życzenia, a u mnie okey oprócz tego, ze mam depresję bo przez dwa miesiące w moim domu jest za cicho nie tych debili, a ja się do nich przyzwyczaiłam.
-Ejj tylko mi się tu nie smuć dziś są twoje urodziny.
- No wiem.
- Dobra ja kończę bo (I.D.T.P) przyszła.
- Okey papa.
- Pa. Wyłączyłaś laptopa i zeszłaś na dół. Poszłaś do kuchni coś zjeść włączyłaś telewizor i oglądałaś jakiś film. Był nawet ciekawy. Gdy film już powoli się kończył i miał być końcowy moment ktoś zadzwonił do drzwi. nie chętnie wstałaś i poszłaś je otworzyć. Gdy otworzyłaś  drzwi prawie nie zemdlałaś. Widziałaś jak przed tobą stoją chłopcy tak te debile o których wspomniałaś o nich wcześniej. Nie dowierzałaś rzuciłaś się na nich i zrobiliście wielkiego misiaka. Stałaś na podwórku w samych spodenkach i koszulce na ramiączkach, ale nie było Ci zimno przy nich czułaś się bezpiecznie  i ciepło chyba że Niall na siebie wylał coś ciepłego tak to tez możliwe. Liam powiedział żebyśmy weszli do środka bo się przeziębisz. Weszliście do środka i wszyscy znów się do Ciebie tulili i składali życzenia
-Dziękuję al..e c..o wy tu ro..bi..cie - jąkałaś się                                                      -Przyjechaliśmy do Ciebie w ten ważny dla Ciebie dzień -powiedział Zayn.
- Ooooooo jak miło - powiedziałaś i każdego pocałowałaś w policzek, a gdy pocałowałaś Liama od razu pojawił mu się uśmiech na twarzy.
-To my was zostawiamyyyyyy- powiedzieli równocześnie i uśmiechnęli się cwaniacko - wyjaśnijcie tam wasze sprawy -i wyszli. Zostałaś sama z Liamem. Usiedliście na kanapie w salonie chłopak rozpalił kominek bo zrobiło się chłodno siedzieliście i rozmawialiście. Cały czas myślałaś co chłopcy mieli na myśli wychodząc. Liam był cały czas jakiś zdenerwowany. Nastała głucha cisza którą przerwałaś
- Czemu chłopcy wyszli ?
- Mówili, że muszą coś załatwić
-Aha okey a co tam u ci...- przerwał Ci Liam
- [T.I.] muszę Ci coś powiedzieć i to bardzo ważnego
-Mów - odpowiedziałaś Liam zbliżył się do Ciebie wasze usta były bliska czułaś jego oddech. Pocałował Cię, a ty odwzajemniłaś pocałunek, całowaliście się tak jeszcze przez minutę kiedy do domu wparowali chłopcy, a dokładnie Niall.
- Mówiłem, mówiłem, że jeszcze chwilka, a pewnie został bym wujkiem mówiłem by przyjść wcześniej to wy oczywiście nieeeeeee!!!!!!- Powiedział Niall machając śmiesznie rękoma, a Harry walną go w głowę by się uspokoił.

--------------
<3 :'(

sobota, 13 września 2014

Urodziny Nialla <3 !

1.Piszemy na nadgarstku Nialler lub Irish Boy 2.Rysujemy flagę Irlandii 3.Ubrać coś zielonego 4.Znaleźć 4 listną koniczynę 5. Jeść ! Obojętnie co byle dużo Więc diety zawieszone 6.Obejrzeć "Greece " lub "Gdzie jest Nemo" 7. Napić się chodź łyka Red Bula ;DDD

wtorek, 9 września 2014

Imagin 5 #Niall

Przepraszam, imagin mial byc pare dni temu ale zaczecie szkoly i wg na dodatek w wekend bylam chora -.- W tygodniu mam sporo zajec lekcyjnych i wg takze nie wiem czy bede wyrabiac z imaginami. Beda pojawiac sie w kazdy wekend. Piszcie w komentarzach z kim chcecie naspepny. Milego czytania :) Dedykacja dla Agaty ;) ------------------------------------------------------------------------------- Byłaś przyjaciółką One Direction. Chłopców poznałaś w x factorze i od tamtej pory jesteście ze sobą bardzo zżyci. Codziennie do siebie przyjeżdżacie. Jesteś z nich dumna za tak dużą karierę. Pewnego poranka obudziło cię pukanie. Niezgrabnie wyszłaś z łóżka i otworzyłaś drzwi. Zobaczyłaś uśmiechniętego blondyna i loczka w drzwiach. - Wchodźcie- uśmiechnęłas się i gestem ręki zaprosiłaś ich do srodka. Chłopcy ominęli cie  i skierowali się do salonu. Podążałaś za nimi nadal uśmiechając  się pod nosem. - Usiądź [T.I]- powiedział Harry i spojrzał na miejsce obok niego. Posłusznie usiadłaś - To o co chodzi?- spytałaś- nie za wcześnie na odwiedziny?- podniosłaś jedną brew - Wyjeżdżamy w trasę- odpowiedział cicho Niall patrząc na ciebie. - Jak to?- wyraźnie posmutniałaś. - Ale nie martw się- Horan ujął twoją małą dłoń i usmiechnął się- jak tylko wrócimy od razu weźmiemy cię na biwak- poruszył śmiesznie brwiami. Pokiwałaś twierdząco głową i poczochrałaś włosy blondynowi. Pare dni potem chłopcy wyjechali. Codziennie się kontaktowaliście przez telefon czy przez skypa. Widziałaś jak chłopcy z dnia na dzień są coraz bardziej zmęczeni. Zayn już tak bardzo nie przejmował sie swoim wyglądem, Louis nie miał na nic ochoty, Liam nie kontaktował się z Danielle tak jak to robił wcześniej, Harry chodził ciągle zły i prawie z tobą  nie rozmawiał jedynie Niall kontaktował się z tobą i  choć był bardzo zmęczony uśmiech nie schodził mu z twarzy. W dniu gdy chłopcy mieli ostatni koncert pojechałaś na niego by zrobić im niespodziankę. Stałaś właśnie za kulisami czekając aż  zejdą ze sceny. Byłaś bardzo podekscytowana. Uśmiech nie schodził ci z twarzy  jednak gdy zobaczyłaś Nialla wszysto stało się dla ciebie jedną wielką raną. Do chłopaka podeszła dziewczyna i go pocałowała czule w usta. Poczułaś jak słone łzy spływają po twoich policzkach. Czemu? Nie wiedziałaś. Byłaś zazdrosna?. Spojrzałaś ostatni raz na Horana. Odwróciłaś się i wytarłaś łzę znajdującą sie na twoim policzku. - [T.I]- usłyszałaś  krzyki za sobą. Poczułaś jakąś dłoń na swoim ramieniu. - Co ty tu robisz?- spytał Harry stojący za tobą. Spojrzałaś za siebie. Napotkałaś parę zielonych oczu. Uśmiechnęłaś sie przez łzy. - Co się stało?- starł pojedyńczą łze z twojego policzka. Spojrzałaś za loczka i zauważyłaś Nialla. Kiwnęłaś przecząco i z pogardą głową i uciekłaś. Po prostu nie mogłaś już na niego patrzeć. Obudziłaś się w swoim mieszkaniu. Nawet nie pamietałaś jak się tu znalazłaś. Przetarłaś zaspane oczy i wstałaś z łożka. Usłyszałaś sygnał swojego telefonu. Wzięłaś go do ręki i nacisnełaś zieloną słuchawke. - Obudziłem cię?- spytał dobrze znany ci głos. - Nie.- powiedziałaś sucho. - To pojedziesz z nami na ten biwak?- chwilę się nie odzywałaś. - Pojadę Niall- odetchnęłaś zrezygnowana. Nie mogłaś mu odmówić. - Okay widzimy się na dole. Nie zdążyłaś odpowiedzieć bo do twojego domu wtargnął Harry i zaczął krzyczeć. - [T.I] szybciej. Nie mamy całego dnia. No pośpiesz się- pokiwałaś twierdząco glową i poszłaś spakować pare rzeczy. Po chwili byłaś gotowa. Harry wziął twoją torbę i zaprowadził cię do samochodu. Siedzieli już w nim wszyscy. Uśmiechnęłaś się i zajęłaś miejsce obok Nialla nie zaszczycając go spojrzeniem. Przez całą droge siedziałaś cicho. Horan tez nie mówił zbyt wiele. Gdy byliście już na miejscu wyszłaś szybko z samochodu i zabrałaś swoją torbę. Byliście nad jakims jeziorem. Rzuciłaś torbę na ziemię i pobiegłaś na brzeg jeziora. Nie wiedziałaś że Niall przez całą drogę, jak i tu, przyglądał ci się. Wieczorem chłopcy rozpalili ognisko i usiedliście wokół niego. Niall w pewnej chwili zaczął się do ciebie przybliżać ciągle grając na gitarze. -Pójdę po drewno- powiedziałaś szybko wstając i oddalając się od reszty. Nie patrząc na drogę coraz bardziej zagłebiałaś się w lesie. Usłyszalaś kroki za sobą. Odwróciłaś sie szybko i zauważyłaś sylwetkę Nialla. - Czego chcesz?- sysknęłaś - Coś się zmieniło [T.I]. Czemu mnie tak bardzo nie lubisz?- spytał zbliżając swoją twarz do twojej. - Niall! Masz dziewczynę- krzyknęłaś kładąc mu ręce na klatce piersiowej. Delikatnie go popchnęłaś. - Jaką dziewczynę?- widziałaś jego zdezorientowany wzrok. - Widziałam was razem po koncercie- spuściłaś głowę. - Jak moge być z inną jak dla mnie liczy się tylko jedna?- złapał cię za podbródek i czule pocałował. Wtedy sama nie wiedziałaś co robić. Zaufałaś swoim czynom. Wyszło na to że chcesz tego. Chciałaś Nialla. Przecież bezgranicznie go kochałaś.

piątek, 29 sierpnia 2014

Imagin 4 #Harry

Proszę, obiecany imagin z Hazzą ;)
Miłego czytania:)
Prosze o skomentowanie tych którzy przeczytali moje wypociny ;)
Co naprawde zachęca mnie do dalszego pisania i prowadzenia bloga. Z góry dziekuje :)
-------------------------------------------------------------------
Za tydzień wielki dzień. Wyjeżdżam z Londynu do Paryża na studia. Rozpoczynam nowe życie. Własne mieszkanie ( dzielone z [I.T.P], ale własne ), zero kontroli - czego chcieć więcej ?   No może miłości, ta jakoś nie chciała mnie doświadczyć. Może właśnie w mieście miłości znajdę tego jedynego ? Byłoby wspaniale. Ale wróćmy do teraźniejszości. Boję się lotu samolotem, tyle ostatnio się słyszy o katastrofach lotniczych, ale czego nie robi się dla marzeń. Kupiłam sobie śliczną walizkę w moim ulubionym kolorze - czarną w różowe kwiatki. Pod koniec sierpnia wraz z [I.T.P] wsiadłyśmy na pokład samolotu lecącego do Francji. Po około 2 godzinach lotu szczęśliwie wylądowaliśmy. Kolejny etap - odbiór walizki. Moja wydała mi się oryginalna, więc jej nie podpisywałam. Zauważywszy ją zdjęłam z taśmy i ruszyłam z przyjaciółką w stronę naszego domu. W mieszkaniu postanowiłam się rozpakować i przygotować do wieczornego koncertu zespołu One Direction, który akurat występował w Paryżu. Jakie było moje zdziwienie, gdy zamiast sukienek i butów na koturnach znalazłam w walizce męskie części odzieży. Ale co za facet kupiłby walizkę z różowymi dodatkami ? Roześmiałam się głośno, lecz w naturze nie było to śmieszne. Nigdzie nie było adresu właściciela zguby. Ja niestety tez nie zostawiłam żadnej informacji na mój temat. Jedyną rzeczą identyfikującą owego chłopaka były zdjęcia moich idoli. Czyli kolejny fan 1D. Na koncert zamiast ubrać moją bluzkę z napisem "I ♥ Harry Styles"ll, kupioną specjalnie na tą okazję, musiałam zadowolić się białą, koronkową bluzeczką od [I.T.P]. Udało się nam stać w rzędzie tuz przy scenie. Myślałam, że zemdleję. Stałam na wyciągnięcie ręki od najwspanialszych chłopaków na świecie. Wykonali po kolei "What makes you beautiful" , "Gotta be you", "Another world" , "You shouldn't kissed you". Na sam koniec zostawili "More Than This" z przecudowną solówką Hazzy. Rozpłynęłam się. W pewnym momencie spojrzał w moją stronę swoimi pięknymi szmaragdowymi oczyma. Aww, co za uczucie ... Tuż po zakończeniu koncertu Loczek zabrał głos. - Jak się bawicie kochani ?! U mnie dzisiaj niewesoło. Pomyliłem z kimś walizki. Tym kimś jest na pewno nasza fanka. Moja fanka - powiedziawszy to uniósł do góry bluzkę z napisem " I ♥ Harry Styles". Taką jaka miałam ja ... - Uczciwego znalazcę proszę o zwrot własności, gdyż nie do twarzy mi w sukienkach. Powiedziawszy to roześmiał się. Dopiero teraz to do mnie dotarło. Harry Styles miał moją walizkę, a rzeczy wzięte przeze mnie należały do niego. Musiałam to wytłumaczyć. Od razu po koncercie wpadłam za kulisy. Na szczęście ochroniarze mnie nie zauważyli. - Harry ! Harry ! - zawołałam, biegnąc w kierunku wywoływanego. - O nie, kolejna szalona fanka - westchnął chłopak. - Nie jestem świruską, wiem, kto ma twoją walizkę - poinformowałam go. - Naprawdę ?! Kto to taki ? - Ja ... Masz czarną zgubę w różowe kwiatki ? - zapytałam. - Błagam, nie wspominaj o tych różowych dodatkach. Wybór mamy. Tak, mam taką walizkę, a w środku oprawione zdjęcia reszty - wyprzedził moje kolejne pytanie. - Jutro u mnie około 15, pasuje ? - zapytał podając adres. - Jak najbardziej - patrzyłam to na Hazzę, to na karteczkę otrzymaną od niego. Nazajutrz stawiłam się w hotelu zajmowanym przez One Direction. Drzwi otworzył mi Nialler. - Hey. O, to chyba do ciebie Harry. Kurde, a myślałem, że to moja pizza - westchnął blondyn oddalając się. Hazza po chwili pojawił się obok mnie i zaprosił do środka. - Dzięki za walizkę. Nie wydaje mi się, żebyś była Francuzką. Nie ten akcent. Angielka ? - zapytał chłopak. - Bingo ! Do Paryża przyjechałam na studia. Ja ... ja już chyba będę szła, nie chcę wam przeszkadzać. Styles posmutniał. - Nie przeszkadzasz. Obejrzymy coś tylko we dwójkę ? - pytając spojrzał na mnie swoimi pięknymi, kocimi oczyma. - Z Tobą zawsze. Spędziliśmy razem całe popołudnie i wieczór. Będąc z Harry'm, czas płyną niesamowicie szybko. Zaprosił mnie na randkę ! Ogromnie się cieszę.