Na poczatku chcialam was bardzo przeprosic za niedawanie zadnego znaku zycia na blogu. Obiecuje ze sie to zmieni w najblizszym czasie. Powodem bylo moje samopoczucie i rowniez sporo przylozyla sie do tego strata kogos bardzo waznego dla mnie :c. Tak wiec postanowilam wziasc sie w garsc i zaczac od nowa. Za rekompensate za te dni dodam dzis wieczorem jeszcze jednen imagin. Mysle nad zalozeniem bloga z opowiadaniem co o tym sadzicie ? Czekam na wasze zdanie a prolog pojawic sie moze juz wieczorem wszystko zalezy od was :) Pozdrawiam Weronike ktora wspiera mnie od poczatku tego bloga :* ;)
-----------------------------------------------------------------
Wracałaś ze szkoły z uśmiechem na twarzy. Miałaś w uszach słuchawki a na ramieniu torbę. Cieszyłaś się że tak dobrze dziś ci poszła nauka w szkole jednak byłaś zła na koleżanki ze swojej klasy. Na każdej przerwie mówiły coś o jakimś zespole. Nazywał sie chyba "one direction". Gdy powiedziałaś że ich nie znasz popatrzyły na ciebie wzrokiem zabójcy i zaczęły ci pokazywać ich zdjęcia i mówić jacy to oni są wspaniali. Miałaś dość. Włożyłaś ręce do kieszeni i zatraciłaś się w muzyce. Ocknęłaś się dopiero gdy ktoś uderzył cię w ramię. Otworzyłaś oczy i zobaczyłaś postać w kapturze. Nawet nie zorientowała się że ciebie uderzyła. Jednak bardziej zainteresowała cie komórka która leżała obok ciebie. Podniosłaś ją i krzyknęłaś - Ej to chyba twoje. Osoba odwróciła się. Zobaczyłaś parę czekoladowych oczu i słuchawki wystające spod kaptura. Podałaś mu komórkę jednak ani ty ani on nie ruszyliście się z miejsca. - Emmm tak. Dzięki. - powiedział nawet nie zaszczycając cie uśmiechem. Nadal patrzyłaś w jego oczy. Było w nich wszystko. Ból, radość, złość, niepokój..... po prostu wszystko. Nagle do chłopaka podbiegło parę dziewczyn. - O matko to Zayn Malik - krzyczały. - Dasz mi swój autograf?- powiedziała jedna robiąc maślane oczka. "Zayn Malik? Ten chłopak z one direction." - mówiłaś w myślach. Po chwili jego fanki odeszły z niechęcią zostawiając was samych. - To ja już pójdę. - powiedziałaś odwracając się. - Czekaj. Nawet nie wiem jak się nazywasz. Stanęłaś jak wryta. Po chwili namysłu odpowiedziałaś nie odwracając się. - [T.I] - i odbiegłaś. Po prostu uciekłaś. Wpadłaś do domu. - Jest ktoś? - krzyknęłaś jednak nie uzyskałaś odpowiedzi. Poszłaś do swojego pokoju i rzuciłaś torbę na łóżko. Wzięłaś laptopa i zalogowałaś się na twittera i facebooka. Na twojej tablicy pojawiły się posty od twojej przyjaciółki. Przeczytałaś jeden. Brzmiał on: " ONE DIRECTION BĘDĄ W NASZEJ SZKOLE" I znów przypomniały ci się oczy Malika. To w jaki sposób patrzył na ciebie. Nic nie odpisałaś. Weszłaś jeszcze na parę stron internetowych po czym poszłaś spać. *** Rano obudził cię budzik. Otworzyłaś oczy i wyskoczyłaś z łóżka. "Spóźnię sie"- powtarzałaś w myślach. Zaczęłaś myć zęby a jednocześnie wkładać spodnie. Gdy już byłaś ubrana zbiegłaś ze schodów i wzięłaś jakieś jabłko. "Pyszne śniadanie"- pomyślałaś i wybiegłaś z domu. Tak jak myślałaś. Spóźniłaś się. Wbiegłaś do szkoły i weszłaś od sali do muzyki. Powiedziałaś tylko -Przepraszam za spóźnienie- i usiadłaś w swojej ławce. Nawet niezauważyłaś że w klasie macie gości. Dopiero gdy wyjęłaś książki zobaczyłaś że wszyscy się na ciebie patrzą. - [T.I] może przywitasz naszych gości- powiedział nauczyciel i wskazał na tył klasy. W ostatniej ławce siedzieli oni i ten w którego oczach mogłaś zatonąć. Tak One direction byli w twojej klasie. - A tak. Cześć. - wstałaś i pomachałaś do chłopaków. - Cześć [ T.I]- odpowiedział Zayn, a chłopcy uśmiechnęli sie do ciebie. Widziałaś spojrzenia wszystkich dziewczyn w twojej klasie. Były zazdrosne. Może to i chamskie ale podobało ci się to. W czasie przerwy pobiegłaś do swojej szafki by wziąść książki na następną lekcje. - Co tam nowego?- ułyszałaś głos za sobą. Odwróciłaś się i napotkałaś jego oczy. Zza niego wyłoniły się twoje koleżanki ale on powiedział że chce z tobą pogadać. Odeszły w złych humorach ciągle spoglądając w waszą stronę. - Nic nowego. A ty jeszcze nie zgubiłeś komórki?- spytałaś z uśmiechem. - Jeszcze nie. Ale jak zgubie pewnie ja znajdziesz- parskął śmiechem. - Chciałbym sie spytać czy masz jakieś plany na dziś po szkole? - Muszę wracać do domu. - Aha- w jego głosie usłyszałaś smutek- a mogę cię odprowadzić? - Okay. - opowiedziałaś i ruszyłaś korytarzem przed siebie. Wtedy jeszcze nie wiedziałaś że Zayn namiesza ci w głowie. *** Późnym popołudniem skończyłaś lekcje. Zayn już na ciebie czekał przed szkołą razem z resztą zespołu. - [ T.I] poznaj moich przyjaciół- przedstawił ich. Byli naprawdę mili i tacy... tacy inni. Po chwili wyszliście z terenu szkoły razem z Malikiem. Włączyłaś jakąś piosenkę na telefonie i zaczęliście się wygłupiać. Nawet nie zauważyłaś jak znaleźliście się pod twoim domem. Pożegnaliście się a Zayn dał ci swój numer telefonu. Powiedział żebyś zadzwoniła od razu po wejściu do domu a ty tylko sie uśmiechnęłaś i podeszłaś do drzwi aby je otworzyć. Ostatni raz machnęłaś Zaynowi na pożegnanie i zniknęłaś za drzwiami. Nie wiedziałaś że Malik odprowadził cię spojrzeniem. *** Kolejne dni spędzałaś tylko i wyłącznie z zespołem. Nie wyobrażałaś sobie dnia bez Zayna. Świetnie się dogadywaliście i bawiliście razem. Z każdym dniem zakochiwałaś się coraz bardziej. Pewnego wieczoru Zayn zadzwonił do ciebie by sie spytać czy pójdziesz z nim na spacer. Zgodziłaś się. Po chwili usłyszałaś pukanie do drzwi. Otworzyłaś je a za nimi stał Malik z bukietem kwiatów. - Dziękuje - powiedziałaś i uśmiechnęłaś się. Kwiaty wstawiłaś do wazonu i wyszliście. Kierowaliście się w stronę parku ciągle rozmawiając. Usiadłaś na pobliskiej ławce i popatrzyłaś na Zayna. Był naprawdę spięty. - Co się dzieje? - spytałaś - [T.I] - zaczął niepewnie. Przyciągnął cie do siebie. Byliście naprawdę blisko. - zakochuje się w tobie - dokończył i złożył na twoich ustach pocałunek. Przerodził się w bardzo namiętny. Po chwili oderwaliście się od siebie ciągle się obejmując. Trwaliście tak może 5 minut. - Kocham cię- szepnął ci do ucha. Popatrzyłaś na jego oczy które tak bardzo hipnotyzowały, na uśmiech przez który ciągle robiło ci się gorąco, na włosy w których twoje ręce mogły swobodnie zatonąć. - Ja też ciebie kocham - powiedziałaś równie cicho zbliżając się do jego ust. Znów zatonęliście w długim i namiętnym pocałunku tym samym doświadczając swojej miłości.
Hejoo, to ja - Weronika, tyle, że nowe konto mam XD
OdpowiedzUsuńBajeranckie nieee? ;3
Hahaha, odwala mi, ale do rzeczy...
PRZESTAŃ PISAĆ!!! ...
Takie słodkości ;3
I ja jestem za!
Załóż bloga z ff, ale najpierw kilka pytań do Pani:
O kim będzie? *o*
Kiedy zaczniesz?
Daj adres?! xd
I... 1D będzie istniało w tym ff czy nie? *o*
Dobra, to chyba tyle >.<
To życzę weny, pomysłów, zdrowia, szczęścia...
Chwila! Trochę się zapędziłam XD
Okey, ogar... Życzę weny, chęci i pomysłów, a zdrowie i to drugie to dodatek XD
Do zobaczenia i dziękuję, że skomentowałaś u mnie :'') <333