Imagin dedykuje Karo ;) Ogladam sobie wlasnie wspolne stare zdjecia Liama i Danielle. Strasznie mi jej brakuje :c Kocham cie Dani, trzymaj sie :) ------------------------------------------------------------------ Wstałaś rano wiedząc, że dziś są twoje 18 urodziny . Nie robisz przyjęcia, a ni nic w tym stylu, nie chciałaś dostawać prezentów bo źle się z tym czułaś, chciałaś tylko miło spędzić ten dzień. Poszłaś do kuchni by zrobić sobie śniadanie. Myślałaś co dziś będziesz robić gdy po chwili przerwał Ci sygnał twojego telefonu, bez zastanowienia odebrałaś.
-Halo ?
-Hej [T.I.] !!! Wszystkiego najlepszego !!!- wykrzyczał szczęśliwy Louis do telefonu.
-Cześć...... co tam u was ? -powiedziałaś już smutniejszym głosem i jedna słona łza spłynęła Ci po policzku. Chłopcy są w trasie i nie ma ich już przez 2 miesiące, a ty umierasz z tęsknoty. Chłopcy to twoi najbliżsi przyjaciele. Mieszkasz z ta 5 wariatów, a gdy wyjeżdżają to jest strasznie cicho, smutno nie słychać otwierającej się co chwila lodówki, nie ma chrupania marchewki, nie widać jak Harry goni Liama z łyżeczką w ręce nie ma przed lustrem Zayna układającego włosy.
-Haaaaaaaalloooooooo [T.I.] jesteś tam ?
-Yyyy..... tak - powiedziałaś ocierając łzę i podciągają nos.
-Płakałaś ? - spytał Louis z troską.
- Nie nie tylko mam katar. To co tam u was ?- powiedziałaś by zmienić temat
-A u nas wszystko okey tylko wczoraj Harry i Liam się posprzeczali się
-Co ?! Dla czego ?
-No bo jakoś tak rozmawialiśmy i Harry spytał się coś Liama o tobie, a się wkurzył powiedział żeby się odwalił od niego i wyszedł gdzieś. Po 12 w nocy wrócił do hotelu i poszedł od razu do pokoju . Nie wiem o co mu chodziło - Louis przepraszam, ale muszę kończyć - on nie zdążył nic powiedzieć, a ty się już rozłączyłaś.
*** Od kilku tygodni przed wyjazdem Liam był jakiś nie obecny mówił tylko "hej", albo "wychodzę nie wiem kiedy przyjdę". Zawsze gdy rozmawialiście o tobie co będziesz robiła gdy chłopcy wyjadą Liam'owi pojawiał się smutek na twarzy. Postanowiłaś że wejdziesz na facebooka by zobaczyć co się dzieje na świecie. Gdy weszłaś zobaczyłaś, że twój przyjaciel (I.T.P) jest dostępny chciałaś do niego napisać, ale on Cię wyprzedził.
-Hej co tam u ciebie ? i oczywiście wszystkiego najlepszego.
-Hejka dziękuję za życzenia, a u mnie okey oprócz tego, ze mam depresję bo przez dwa miesiące w moim domu jest za cicho nie tych debili, a ja się do nich przyzwyczaiłam.
-Ejj tylko mi się tu nie smuć dziś są twoje urodziny.
- No wiem.
- Dobra ja kończę bo (I.D.T.P) przyszła.
- Okey papa.
- Pa. Wyłączyłaś laptopa i zeszłaś na dół. Poszłaś do kuchni coś zjeść włączyłaś telewizor i oglądałaś jakiś film. Był nawet ciekawy. Gdy film już powoli się kończył i miał być końcowy moment ktoś zadzwonił do drzwi. nie chętnie wstałaś i poszłaś je otworzyć. Gdy otworzyłaś drzwi prawie nie zemdlałaś. Widziałaś jak przed tobą stoją chłopcy tak te debile o których wspomniałaś o nich wcześniej. Nie dowierzałaś rzuciłaś się na nich i zrobiliście wielkiego misiaka. Stałaś na podwórku w samych spodenkach i koszulce na ramiączkach, ale nie było Ci zimno przy nich czułaś się bezpiecznie i ciepło chyba że Niall na siebie wylał coś ciepłego tak to tez możliwe. Liam powiedział żebyśmy weszli do środka bo się przeziębisz. Weszliście do środka i wszyscy znów się do Ciebie tulili i składali życzenia
-Dziękuję al..e c..o wy tu ro..bi..cie - jąkałaś się -Przyjechaliśmy do Ciebie w ten ważny dla Ciebie dzień -powiedział Zayn.
- Ooooooo jak miło - powiedziałaś i każdego pocałowałaś w policzek, a gdy pocałowałaś Liama od razu pojawił mu się uśmiech na twarzy.
-To my was zostawiamyyyyyy- powiedzieli równocześnie i uśmiechnęli się cwaniacko - wyjaśnijcie tam wasze sprawy -i wyszli. Zostałaś sama z Liamem. Usiedliście na kanapie w salonie chłopak rozpalił kominek bo zrobiło się chłodno siedzieliście i rozmawialiście. Cały czas myślałaś co chłopcy mieli na myśli wychodząc. Liam był cały czas jakiś zdenerwowany. Nastała głucha cisza którą przerwałaś
- Czemu chłopcy wyszli ?
- Mówili, że muszą coś załatwić
-Aha okey a co tam u ci...- przerwał Ci Liam
- [T.I.] muszę Ci coś powiedzieć i to bardzo ważnego
-Mów - odpowiedziałaś Liam zbliżył się do Ciebie wasze usta były bliska czułaś jego oddech. Pocałował Cię, a ty odwzajemniłaś pocałunek, całowaliście się tak jeszcze przez minutę kiedy do domu wparowali chłopcy, a dokładnie Niall.
- Mówiłem, mówiłem, że jeszcze chwilka, a pewnie został bym wujkiem mówiłem by przyjść wcześniej to wy oczywiście nieeeeeee!!!!!!- Powiedział Niall machając śmiesznie rękoma, a Harry walną go w głowę by się uspokoił.
--------------
<3 :'(